Marcin Ratajczak

radca prawny

Najczęściej rozwiązuję problemy moich klientów z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego, spadkowego. Wspieram również przedsiębiorców, w tym w szczególności przedsiębiorców z branży medycznej.
[Więcej >>>]

Chcę założyć zakład leczniczy

Witam Cię ponownie ma moim blogu.

 

To są moje ostatnie chwile przed urlopem, więc pomyślałem, że napiszę jeszcze parę zdań zanim wsiądę do auta.

 

Dostaję wiele różnych zapytań indywidualnych, na które udzielam odpowiedzi.

Ostatnio modny jest temat urlopu.

Nie wiem skąd to bierzecie, ale część z Was uważa, że skoro prowadzi indywidualną praktykę np. pielęgniarską i w ramach tej praktyki ma podpisaną umowę z NFZ, to nie ma prawa korzystać z urlopu i musi tyrać cały rok.

To nie jest tak.

Prawdą jest, że podpisując umowę z NFZ zobowiązujesz się do ciągłego świadczenia usług.

Wskazywałoby to, że nie możesz mieć urlopu. No bo skoro jesteś na urlopie na drugim końcu Polski to przecież nie świadczysz usług.

Niby logiczne.

Tylko weź pod uwagę, że przecież masz prawo wskazać osobę, która będzie wykonywać Twoje czynności w zastępstwie. Musisz tylko zgłosić ten fakt do NFZ oraz przekazać informację pacjentom.

Po ludzku mówiąc: dogadaj się z koleżanką i zastępujcie się wzajemnie.

I jedź na urlop bez troski, że być może ktoś doniesie do NFZ, że masz nieczynną praktykę.

 

A następnie możesz jechać na urlop.

Pozdrawiam Cię i życzę udanego dnia, weekendu oraz urlopu 🙂

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 732 901 999e-mail: sekretariat@kancelariaratajczak.pl

Witam Cię ponownie.

Dzisiaj dwa tematy. One są ze sobą odrobinkę powiązane.

Nakaz pracy w dotychczasowym miejscu pracy

Brzmi to śmiesznie?

Nielogicznie?

Dlaczego tak sądzisz?

W mojej ocenie jest to jak najbardziej możliwe.

Powiem więcej: powinna być to reguła postępowania a nie wyjątek.

Dlaczego?

Uważam, że każda osoba, która nie była zatrudniona w szpitalu zakaźnym przed epidemią a aktualnie zwalcza tę epidemię W SMOIM DOTYCHCZASOWYM MIEJSCU ZATRUDNIENIA, winna taki nakaz pracy od wojewody otrzymać.

W mojej ocenie:

jeżeli pracodawca podjął kroki zmierzające do zwalczania epidemii, np. przeznaczył określony oddział dla osób z covidem lub nawet część takiego oddziału i Ty pracujesz na odcinku, który jest przygotowany do przyjmowania i leczenia tych osób (wg mnie wcale nie musisz mieć z nimi bezpośredniej styczności), to wykonujesz pracę przy zwalczaniu epidemii.

A praca przy zwalczaniu epidemii powinna być w mojej ocenie wynagradzana na zasadach określonych w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

W mojej ocenie pracodawca, kierując Cię do pracy przy covidzie, nie może oddelegować Cię do tej pracy tłumacząc to oddelegowanie twierdzeniem, że na okres do 3 miesięcy może powierzyć Tobie inną pracę, ponieważ ma takie potrzeby.

Problem przecież w tym, że Ty nie wykonujesz innej pracy. Robisz dokładnie to samo, co do tej pory.

Tylko, że przy covidzie. A to oznacza prawdopodobnie, że zwalczasz epidemię.

Jest to widoczne tym bardziej w sytuacji, gdy szpital zmieniono w jednoimienny. W mojej ocenie osoby tam pracujące co do zasady pracują przy zwalczaniu epidemii.

Dlaczego ten temat tak magluję?

Przecież jeżeli zwalczasz epidemię, na mocy ustawy przysługuje Tobie wyższe wynagrodzenie.

Super, jeśli takie otrzymujesz.

Gorzej, jeśli nie otrzymujesz.

W mojej ocenie powinieneś.

Tylko, że aby otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 150% zasadniczego wynagrodzenia w danym szpitalu, powinieneś otrzymać nakaz pracy.

Teraz już widzisz, dlaczego jest taki opór, byś dostał decyzję wojewody: po pierwsze- od niej możesz się odwoływać, po drugie- bez decyzji wojewody jesteś tańszym pracownikiem.

Dlaczego co chwila zaczynam zdanie od “W mojej ocenie…. “?

Dlatego, że do tej pory w Polsce nie było sytuacji, by była konieczność tak dokładnego “wgryzania się” w niektóre ustawy oraz rozstrzygania problemów prawnych, których do tej pory nikt nie rozwiązywał.

Stąd moje zdanie nie jest poparte żadnym orzecznictwem, wyrokami sądów. Staram się wyciągać określone wnioski, bazując oczywiście na dotychczasowym doświadczeniu oraz analizie danego stanu faktycznego.

Zdaję sobie sprawę, że inni prawnicy mogą dojść do innych wniosków. Być może będą mieli rację. Tego nie wiem- o tym mogą decydować sądy, jeśli oczywiście wpłyną  pozwy.

Uważam, że moja argumentacja “się klei”, tzn, jest logiczna i spójna. Tutaj przedstawiam jedynie fragment analizy oraz jej wyniki. Chętnie z Tobą podyskutuję, jeśli masz odrębne zdanie.

Przecież ja też mogę się mylić. Oświeć mnie, jeśli tak jest.

Aktualizacja odpowiedzi wojewodów. Mam odpowiedź z Łódzkiego.

Nijako przy okazji informuję, że uzyskałem odpowiedź wojewody łódzkiego.

Możesz zapoznać się z całym artykułem klikając tutaj.

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego, zdrowego dnia 🙂

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 732 901 999e-mail: sekretariat@kancelariaratajczak.pl

Witam Cię ponowne na moim blogu.

Dziś jest piątek, piąteczek, piątunio.

Dla anglojęzycznych: JES ŁI KEN

Nie będę Was faszerował kolejną dawką wiedzy na temat koronawirusa. Dziś będzie inaczej.

Dlaczego? Bo koronawirus to nie jest całe moje życie ani całe Wasze życie.

Ten wpis będzie podzielony na 3 części.

Przeczytaj wszystkie.

Myślę, że warto.

Część Pierwsza 

Chciałbym Wam wszystkim podziękować.

Za co? Za ponad 23 tysiące………

odwiedzin mojego bloga.

Cieszę się, że moja praca Wam się przydaje i pomaga rowiązywać problemy.

Nie spodziewałem się, że w tak krótkim czasie mój blog będzie tak poczytny.

Dziękuję bardzo, Thank You, Danke, Spaciba, Merci.

Wielu z Was zapisało się na subskrypcję. Zachęcam do tego rozwiązania. Dzięki niemu będziesz otrzymywał na maila wiadomości o nowych wpisach. Proste, wygodne.

Dziękuję za wszystkie maile, rozmowy telefoniczne oraz komentarze. Mam nadzieję, że nie zapomniałem o nikim i każdy uzyskał odpowiedź. Gdyby było inaczej, przypomnijcie mi, proszę.

Cieszę się, że Wam służy.

Na zdrowie.

Będę pracował dalej, o czym m.in. poniżej.

CZĘŚĆ DRUGA

Specjalne podziękowania kieruję pod adresem Pana Rafała i Pani Kasi.

Oni uświadomili mi, że aktualnie się trochę, mówiąc po Gombrowiczowsku, upupiam.

Słyszę od Was czasem, że jestem w jakimś stopniu autorytetem w zakresie koronawirusa. Oczywiście pod kątem prawnym. Jest to naprawdę miłe.

Wiedz jednak, że nie chcę do końca życia łazić w tej koronie. Tym bardziej, że ona jest raczej cierniowa. Wam również życzę, by ten koszmar się skończył. Koronawirus to tylko etap w naszym życiu. On minie. Oby prędzej niż później.

Wprawdzie będę dalej tym tematem się zajmował, mam natomiast do Ciebie jedną prośbę.

CZĘŚĆ TRZECIA

Chcę Cię prosić o to, byś kojarzył mnie i moją działalność nie tylko z koronawirusem, lecz z szeroko rozumianą pomocą dla medyków. Podyplomowo studiuję przecież Prawo Medyczne a nie koronawirusologię.

Moje specjalizacje:

A. Pomagam podmiotom leczniczym od A do Z:

  1. Wspieram przy założeniu podmiotu, pomogę wybrać odpowiednią formę podmiotu leczniczego;
  2. Pomogę przy sprawach związanych z NFZ;
  3. Możesz na mnie liczyć również w sprawach pracowniczych;
  4. Będę Cię bronił w postępowaniach dyscyplinarnych, o błąd zarówno przed prokuraturą jak też samorządem zawodowym;
  5. Mogę bronić Twego dobrego imienia w sporach z niezadowolonymi pacjentami, w tym również w sprawach o odszkodowania;
  6. Pomogę sprzedać lub przekształcić podmiot leczniczy;
  7. Możesz liczyć na moją pomoc w każdej kwestii związanej z Twoją placówką.

B. Pomagam  Lekarzom, Pielęgniarkom, Położnym, Ratownikom medycznym, Fizjoterapeutom oraz innym Osobom pracującym w ochronie zdrowia od A do Z:

Nie musisz prowadzić podmiotu leczniczego by skorzystać z mojej pomocy.

Pomagam również medykom zatrudnionym w podmiotach leczniczych lub prowadzących własną działalność we wszystkich kwestiach związanych z wykonywaniem Twojego trudnego zawodu.

C. Rozwiązuję problemy prawne moich klientów z zakresu prawa cywilnego, rozwodowego, rodzinnego, spadkowego, karnego oraz w sprawach o odszkodowania.

Jak to możliwe? Specjalizacja prawnicza może być szersza niż medyczna. Prawnikowi łatwiej jest specjalizować się w paru dziedzinach prawa, tym bardziej, że są w pewnym stopniu ze sobą powiązane.

Pewna wszechstronność jest w mojej ocenie świetnym antidotum na zgubną rutynę. Poza tym wynika ona również z zapotrzebowania klientów.

Zachęcam do odwiedzenia strony mojego drugiego projektu pod nazwą OkiemMecenasa.

Wystaczy kliknąć tutaj. 

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę dużo zdrowia.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 732 901 999e-mail: sekretariat@kancelariaratajczak.pl

Dzień dobry,

wracam ponownie do tematu nakazów pracy. Wchodząc rano na skrzynkę mailową ujrzałem odpowiedź Wojewody Mazowieckiego na moje pytanie dotyczące procedury wydawania nakazu pracy celem zwalczania epidemii.

Nie pozostało mi nic innego jak uzupełnić wcześniejszy wpis o tę właśnie odpowiedź.

Tutaj znajdziesz cały artykuł. Wystarczy kliknąć.

Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego dnia.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 732 901 999e-mail: sekretariat@kancelariaratajczak.pl

Kto mi pomoże w przypadku zarażenia? Czy muszę mieć ubezpieczenie? Co, gdy go nie mam?

Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za moje zarażenie? Jak on może się bronić?

 

Witam Cię ponownie.

Dzisiaj będzie krótki artykuł ale mam nadzieję, że interesujący dla wielu osób. Przeczytaj do końca- myślę, że warto.

Jestem w trakcie przygotowywania poradnika dla Was. Otrzymają go osoby, które subskrybują mojego bloga. Zapraszam zatem do subskrypcji.

Pomyślałem jednak, że już teraz napiszę parę zdań dla osób, które są lub były zarażone koronawirusem.

Po pierwsze życzę Wam dużo zdrowia.

Po drugie wiedz, że przysługują Tobie roszczenia względem podmiotu, w którym się zaraziłeś.

Pamiętaj:

Przecież to prawdopodobnie nie Twoja wina, że zaraziłeś się np. w szpitalu. Szpital ponosi przecież odpowiedzialność za to, co dzieje się na jego terenie, ponosi odpowiedzialność za Twoje bezpieczeństwo i zdrowie. Nie ważne czy jesteś pracownikiem czy kontraktowcem.

 

 Kto mi pomoże w przypadku zarażenia?

Jeżeli chodzi o konsultacje prawne to proponuję moją osobę. Konsultacja ze mną będzie bezpłatna. Odpowiem na Twe pytania, rozwieję Twe wątpliwości. Będziesz wiedział jak faktycznie wygląda Twoja sytuacja pod kątem prawnym.

Dane kontaktowe ze mną znajdziesz w zakładce tutaj.

Jeżeli nie chcesz korzystać z mojej pomocy, skorzystaj z porady innego prawnika. Prawnika- nie pani w kadrach, koleżanki i nie wiadomo kogo.

Uwierz mi, dzwonicie do mnie z terenu całej Polski, odpowiadam na Wasze pytania i niestety stwierdzam, że często ktoś Was wprowadza świadomie lub nieświadomie w błąd.

Rozmowa ze mną ma służyć temu, byś miał właściwy obraz sytucji.

Poniżej odpowiem na parę pytań.

Gdybyś miał pytania, napisz je w komentarzu do tego artykułu. Odpowiem na nie. Pytania i odpowiedzi będą widzoczne również dla innych osób.

Dzięki temu więcej osób znajdzie odpowiedż na nurtujące ich pytania.

 

Czy muszę mieć ubezpieczenie? Co, gdy go nie mam?

Ubezpieczenie może się przydać ale nie jest obowiązkowe. Co więcej, ubezpieczenie w mojej ocenie nie wyłącza odpowiedzialności np. szpitala.

Pamiętaj:

Twoje miejsce pracy odpowiada za to, że doszło w nim do Twego zarażenia. Z kolei ubezpieczyciel ubezpiecza Cie od pewnego zdarzenia i wypłaca pieniądze wówczas, gdy owo niepożądane zdarzenie będzie miało miejsce. Zobowiązanie pracodawcy i ubezpieczyciela powstaje na innych podstawach prawnych.

Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za moje zarażenie?

Właśnie dlatego proponuję konsultację, by na podstawie informacji uzyskanych od Ciebie odpowiedzieć na to pytanie. Najtrafniej musiałbym odpowiedzieć: to zależy.

Jak on może się bronić?

Prawdą jest, że pracodawca może się bronić. Ta obrona zaczyna się już podczas pierwszych rozmów, np.

Ty: zaraziłem się koronawirusem.

Pracodawca: nie ma pewności, że do zarażenia doszło w miejscu pracy. Udowodnij mi to.

No i myślisz sobie: faktycznie- jak ja mam to udowodnić?

Moja rada:

nie mędrkuj, nie zadręczaj się tym. Nie znasz się na tym, tak samo jak ja nie znam się na leczeniu ludzi. Skonsultuj Twoją sytuację z prawnikiem. Prawnikiem swoim, nie prawnikiem szpitala. Pisałem już wiele razy, że prawnik szpitala jest prawnikiem szpitala, nie Twoim.

 

Jeżeli masz pytania do mnie, pisz lub dzwoń śmiało.

Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 732 901 999e-mail: sekretariat@kancelariaratajczak.pl